Archiwum 07 kwietnia 2016


kwi 07 2016 MOJE PRZEŻYCIA ZWIĄZANE ZE ŚWIĘTAMI.
Komentarze: 0

WIELKI  PIĄTEK TO NIE BYŁA JEDYNA RZECZ,  KTÓRĄ PRZEŻYŁAM BO PO NABOŻEŃSTWIE MIAŁAM MOŻLIWOŚĆ POWIEDZENIA MOJEJ ZNAJOMEJ BASI MOJEGO ŚWIADECTWA. BYŁA ONA PIERWSZĄ OSOBĄ, KTÓRA JE USŁYSZAŁA. BYŁO TO DLA MNIE WIELKIE PRZEŻYCIE I WIELKA ŁASKA BOŻA. I BASIA POWIEDZIAŁA, ŻE MNIE NIE ZOSTAWI SAMEJ W TYM POGŁĘBIANIU WIARY. MIAŁA WYSZUKAĆ KSIĄŻKI O TYM TEMACIE I MI JE CZYTAĆ A JA SIĘ Z TEGO BARDZO CIESZĘ. WIEM , ŻE ONA MNIE ROZUMIE I BĘDZIE PRZY MNIE. DZIĘKUJĘ PANU BOGU , ŻE MI JĄ ZESŁAŁ. PO 10 LATACH MOICH USILNYCH PRÓŚB O CHWILĘ WSPÓLNEJ MODLITWY Z BASIĄ TO SIĘ SPEŁNIŁO. W SOBOTĘ O GODZINIE 18 MIAŁYŚMY PRÓBĘ PRZED ŚWIĘTAMI. PRÓBA PRZEBIEGŁA W MIŁEJ ATMOSFERZE I BYŁO TYLE SŁUŻBY LITURGICZNEJ, ŻE NIE BYŁO GDZIE STANĄĆ. W KOŃCU ŻEŚMY SIĘ JAKOŚ ZMIEŚCIŁY W TEJ ZAKRYSTII. BYŁY 4 PSALMY I 1 ALLELUJA ALE ŻEBY BYŁO ŚMIESZNIEJ TO NIKT NIE WIEDZIAŁ, KTÓRY PSALM JEMU PRZYPADNIE. PO CAŁYM NABOŻEŃSTWIE JECHAŁAM DO KOŚCIOŁA I JEDYNA RZECZ O KTÓREJ MYŚLAŁAM TO TO, CZY BASIA JUŻ POSZŁA CZY NIE, BO POPRZEDNIEGO DNIA UMÓWIŁYŚMY SIĘ NA ODMÓWIENIE JEDNEJ DZIESIĄTKI RÓŻAŃCA. WJECHAŁAM DO KOŚCIOŁA I PATRZĘ JEST. ULGA. ZACZĘŁYŚMY SIĘ MODLIĆ ALE NASZA MODLITWA ZOSTAŁA PO CHWILI PRZERWANA PRZEZ MĘŻCZYZNĘ Z RODZINY BASI, KTÓRY NIE BYŁ ŚWIADOMY, ŻE ODMAWIAMY MODLITWĘ. JEGO ŻONA STAŁA OBOK NAS I GO UPOMNIAŁA- NIE WIDZISZ, ŻE ONE SIĘ MODLĄ A TY IM PRZERWAŁEŚ. OCZYWIŚCIE PRZEPROSIŁ NAS A MY WRÓCIŁYŚMY DO MODLITWY. POTEM ZŁOŻYŁYŚMY SOBIE ŻYCZENIA I KAŻDA Z NAS POSZŁA W SWOJĄ STRONĘ. W NIEDZIELA 27 MARCA - PIERWSZY DZIEŃ ŚWIĄT ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO MIAŁAM SŁUŻBĘ Z MOIM CHÓREM, PO KTÓREJ POJECHAŁAM NA WIELKANOCNE ŚNIADANIE DO MOJEJ SIOSTRY SYLWII. BYŁO NAWET PRZYJEMNIE TYLKO MOJA SIOSTRZENICA Z BRATEM PÓŹNIEJ ZACZĘLI TAK ROZRABIAĆ , ŻE JA JUŻ NIE MOGŁAM WYTRZYMAĆ. WRÓCILIŚMY PO 16 I POSZŁAM DO NASZYCH ZNAJOMYCH, ŻEBY NIE SIEDZIEĆ SAMA. W PONIEDZIAŁEK, DRUGI DZIEŃ ŚWIĄT ZNOWU ŚPIEWAŁYŚMY RANO A PO MSZY POSZŁAM DO ZNAJOMYCH. BYLIŚMY DO CZWARTEJ BO POTEM GOSIA OBIECAŁA , ŻE PRZYJDZIE Z MĘŻEM I SYNEM A PONIEWAŻ BYŁA ŁADNA POGODA TO WYBRALIŚMY SIĘ NA SPACER DO PARKU, ŻEBY SIĘ ZRELAKSOWAĆ.

julka18 : :